Jednym z najniebezpieczniejszych mitów funkcjonujących w świecie handlu i logistyki jest przekonanie właścicieli ładunków o pełnym bezpieczeństwie powierzonego towaru. “Przecież przewoźnik ma polisę OCP, więc w razie wypadku dostanę odszkodowanie” – to zdanie słyszą brokerzy niemal codziennie. Brutalna weryfikacja tego poglądu następuje zazwyczaj dopiero w momencie utraty cennego ładunku. Aby uniknąć rozczarowań i strat liczonych w setkach tysięcy złotych, profesjonalni gestorzy ładunków (producenci, dystrybutorzy) sięgają po dedykowane https://dbsbrokers.com/produkt/ubezpieczenie-cargo/. Dowiedz się, dlaczego standardowe ubezpieczenie cargo jest nieporównywalnie lepsze niż polisa przewoźnika.
Pułapki odpowiedzialności cywilnej przewoźnika (OCP)
Polisa OCP (Odpowiedzialność Cywilna Przewoźnika) nie jest ubezpieczeniem Twojego towaru. Jest to ubezpieczenie firmy transportowej przed roszczeniami. Co to oznacza w praktyce? Przewoźnik ponosi odpowiedzialność za towar tylko w granicach określonych prawem (Prawo Przewozowe dla ruchu krajowego lub Konwencja CMR dla międzynarodowego). Istnieje długa lista tzw. przesłanek zwalniających go z winy. Jeśli ciężarówka zostanie uderzona przez piorun, porwana przez trąbę powietrzną, lub jeśli kierowca zostanie napadnięty z użyciem broni palnej (siła wyższa/rozbój), przewoźnik nie ponosi winy. W takich przypadkach jego ubezpieczyciel odrzuci Twoje roszczenie, a Ty stracisz towar bezpowrotnie. Dodatkowo, w transporcie międzynarodowym (CMR) kwota odszkodowania jest sztywno limitowana do ok. 10 euro za każdy kilogram wagi brutto. Jeśli wysyłasz lekką elektronikę, z polisy OCP otrzymasz jedynie promil jej rynkowej wartości!
Instytutowe Klauzule Ładunkowe i wariant All Risks
Ubezpieczenie Cargo to ubezpieczenie majątkowe. Chroni ono bezpośrednio mienie, a nie odpowiedzialność. Najszerszy i najbardziej rekomendowany wariant tego ubezpieczenia opiera się na tzw. Instytutowych Klauzulach Ładunkowych (ICC A), które gwarantują ochronę w formule “od wszystkich ryzyk” (All Risks). Oznacza to, że ubezpieczyciel pokryje straty wynikające z każdego nagłego, nieprzewidzianego zdarzenia, które nie zostało jawnie wykluczone w umowie. Pożar, wypadek drogowy, kradzież, zamoczenie, a nawet uszkodzenie towaru podczas przeładunku widlakiem – to wszystko objęte jest pełną ochroną, na faktyczną, fakturową wartość Twojego towaru, niezależnie od tego, czy przewoźnik ponosi winę za to zdarzenie.
Szybka likwidacja to utrzymanie dobrych relacji
Brak konieczności udowadniania winy firmy transportowej to gigantyczna przewaga polisy Cargo. Kiedy ginie ładunek, po prostu zgłaszasz szkodę do własnego ubezpieczyciela i przedstawiasz fakturę zakupową. Likwidacja trwa zazwyczaj kilkanaście dni, a odszkodowanie ląduje na Twoim koncie. Pozwala to natychmiast wyprodukować lub zamówić nową partię towaru i wysłać ją do zniecierpliwionego klienta końcowego. Ty nie tracisz pieniędzy, Twój klient jest zadowolony, a relacje biznesowe z przewoźnikiem (z którym nie musisz spotykać się w sądzie) pozostają nienaruszone.
